Są momenty w procesie twórczym, gdy obraz przestaje być wyłącznie zapisem światła i koloru, a zaczyna stawać się materią. Impasto jest właśnie taką techniką - fizyczną, bezpośrednią, wymagającą obecności całego ciała, a nie tylko oka i dłoni.
Impasto - kiedy obraz staje się materią
Martwa natura jako ćwiczenie uważności
Martwa natura od zawsze była dla mnie przestrzenią ciszy. Nie traktuję jej jako „tematu szkolnego” ani klasycznego ćwiczenia z kompozycji. To raczej moment zatrzymania - uważnego spojrzenia na to, co proste, codzienne i pozornie nieistotne.
Kolor jako emocja, nie dekoracja
Kolor w moich pracach nigdy nie jest dodatkiem ani ozdobą. Nie traktuję go jak dekoracyjnego akcentu, który ma „pasować do wnętrza”. Kolor jest dla mnie emocją, napięciem, ciszą albo światłem - narzędziem opowieści, a nie jej celem.
Chiaroscuro - cisza pomiędzy światłem a cieniem
Chiaroscuro. Dwa słowa, które w mojej pracy znaczą znacznie więcej niż technikę malarską. To przestrzeń pomiędzy - miejsce, w którym światło spotyka się z cieniem, a emocje mogą wybrzmieć bez dosłowności.
Co mnie inspiruje do tworzenia
Inspiracja nie przychodzi do mnie gwałtownie. Nie jest nagłym impulsem ani chwilowym zachwytem. Rodzi się raczej w ciszy - tej zewnętrznej i tej, którą noszę w sobie.
Jak powstaje ikona?
Tworzenie ikony to dla mnie nie tylko techniczne działanie, ale także duchowa podróż, wymagająca skupienia, cierpliwości i poszanowania dla tradycji ikonopisarskiej. Każdy etap pracy jest niezwykle ważny, ponieważ to właśnie w tych kolejnych warstwach farby i złota buduje się niepowtarzalny charakter świętego wizerunku. Chciałabym podzielić się procesem powstawania jednej z moich ikon, stworzonej metodą tempery jajowej i złocenia na szlagmetal.