Nie myślę o obrazach jak o produktach.
Myślę o nich jak o obecnościach.
Kiedy obraz opuszcza moją pracownię i trafia do czyjegoś domu, zaczyna żyć innym życiem. Przestaje być tylko efektem procesu twórczego, a staje się częścią codzienności - ściany, światła, ciszy poranka i zmierzchu. Zaczyna oddychać razem z przestrzenią.
